TSz / interfax.ru, newsru.com
Premier Rosji Władimir Putin przyznał, że samowolna biurokracja i łapówkarstwo to dwa odwieczne problemy Rosji. Jak pisze newsru.com, swoją myśl zilustrował starą "czekistowską" anegdotą.
- Takie rzeczy, jak łapówkarstwo i samowola są niestety chronicznymi chorobami naszego kraju – mówił Putin, komentując dzisiejsze obrady prezydium Rady przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej ds. samorządu terytorialnego.
W tym kontekście przypomniał starą sowiecką anegdotę o zagranicznym szpiegu, który przyszedł na Łubiankę oddać się w ręce "organów": "Przychodzi szpieg na Łubiankę i mówi: chcę się poddać. Tam pytają go: dla kogo szpiegujecie? Dla Ameryki? To do pokoju piątego. Tam pytają: jesteście amerykańskim szpiegiem, a macie broń? Jeśli macie, to do pokoju siódmego. W siódmym pokoju pytają: a specjalne narzędzia komunikacji macie? Jeśli macie, to do pokoju dwudziestego. Tam natomiast zapytali: a macie jakieś zadanie do wykonania? Tak? To idźcie, wypełniajcie i dajcie ludziom pracować".
